Most na granicy miasta i gminy

Most na rzece Łososina został uszkodzony na skutek ulewnych deszczów w 2014 roku, co potwierdzają ekspertyzy. Wezbrana woda podmyła jedną z podpór, która runęła do rzeki. Powstałe zniszczenia widoczne są gołym okiem, w nawierzchni asfaltowej widnieją pęknięcia, a barierki w miejscu brakującej podpory zostały wygięte w dół. Ze względów bezpieczeństwa most został wyłączony z ruchu.




Po uszkodzeniu mostu zgłosiliśmy szkodę do Urzędu Wojewódzkiego, a komisja kwalifikacyjna szkód, która przyjechała w sierpniu 2014 roku uznała, że szkoda jest w wysokości 600 tys. zł. Tak niska wycena spowodowała, że miasto nie zostało zaliczone do gmin dotkniętych klęską żywiołową. Odwoływaliśmy się od tej oceny przedkładając niezależne ekspertyzy, które jasno mówiły, że most jest tak uszkodzony, że nie nadaje się do remontu i koszt jego odbudowy będzie ponad 2 mln zł. Nic to jednak nie pomogło pomimo to, że w tej sprawie dwukrotnie byłem u poprzedniego Wojewody Jerzego Millera. W marcu 2015 roku wspólnie z Wójtem Gminy Limanowa i Przewodniczącą Sejmiku Województwa Małopolskiego byłem u obecnego Wojewody Małopolskiego Józefa Pilcha. Na spotkaniu szczegółowo przedstawiłem sprawę i złożyłem pisemną prośbę. Wojewoda na spotkaniu przyznał nam rację, że na most powinniśmy otrzymać dotację i na złożonej na piśmie prośbie dokonał osobiście adnotacji. Jakież było nasze zdziwienie, gdy później przyszła odpowiedź identyczna z tą jaką otrzymywaliśmy za poprzedniego Wojewody, czyli że most nie jest w pełni zniszczony z powodu wezbranej wody, tylko że most uległ naturalnemu zużyciu. Kolejny raz przyszło nam się zdziwić w tym roku. Przypadkowo dowiedziałem się, że w sobotę 11 lutego na most w Młynnym przyjedzie Wojewoda. Zadzwoniłem do Urzędu Wojewódzkiego do Rzecznika Wojewody czy jest to prawda i dowiedziałem się, że tak ale Wojewoda nie widział potrzeby powiadomienia mnie jako gospodarza terenu, gdyż tam zaplanował bryfing prasowy w sprawie mostu. Na most przyszedłem i przyszli Radni Miasta i tam usłyszeliśmy, że Wojewoda daje mi żółtą kartkę, bo nic nie robię w tej sprawie i jest zdziwiony, bo nic do tej pory o sprawie nie wiedział i dopiero gdy media to ogłosiły, to podjął zdecydowane kroki. Została powiedziana nieprawda. Miałem wszystkie dokumenty przy sobie w tej sprawie lecz, dobry obyczaj nakazuje, aby gościa uszanować i dlatego do kamer na moście nie powiedziałem – Panie Wojewodo, Pan kłamie - pomimo to, że zostałem ośmieszony i upokorzony. Dobry obyczaj też mówi coś o zachowaniach gościa w stosunku do gospodarza, ale to wszyscy znają i nie będę tu szerzej o tym mówić. Wojewoda zadeklarował środki na odbudowę mostu i to w tym wszystkim jest dobra wiadomość, bo inaczej nie byłoby możliwości odbudowy. Most jest przedłużeniem ulicy Michała Dudka i łączy miasto z gminą. Po drugiej stronie rzeki Łososina znajduje się stadion piłkarski LKS Płomień Limanowa i jest to jedyny obiekt należący do Miasta Limanowa, nie ma tam ani jednego domu, w którym mieszkają mieszkańcy miasta. Z przeprawy w większości korzystali mieszkańcy gminy, chcący dostać się do pracy, szkoły czy do kościoła. Dlatego zwróciliśmy się Wójta Gminy Limanowa, by w planowaną inwestycję finansowo zaangażowała się Gmina Limanowa. Obecnie na terenie miasta są do wybudowania pilnie dwa mosty: most w ciągu ul. Lipowej oraz w ciągu ul. Kochanowskiego. Są też ważne inwestycje, takie jak: stacja uzdatniania wody, kanalizacje, wodociągi, ulice i dopiero na kolejnym miejscu jest most w ciągu ul. Dudka. Taka kolejność wynika stąd, że są to inwestycje bardzo potrzebne dla mieszkańców miasta, o których samorząd miasta ma obowiązek dbać. Po wielu rozmowach z Wójtem Gminy Limanowa, ustalone zostało, że Gmina pokryje 50% kosztów projektu i 50% kosztu wkładu inwestycyjnego brakującego do środków, które obiecał Wojewoda. Jednak Wójt nie chce podpisać porozumienia w tej sprawie i już wycofał się z dofinansowania projektu. Ustalenie na słowo z Wójtem, jak widać, nic nie znaczy. Miasto zapłaci za projekt i umowa z projektantem jest już podpisana, projekt chcemy wykonać do końca czerwca tego roku. Oczekujemy na podpisanie porozumienia przez Wójta Gminy Limanowa o współfinansowaniu inwestycji, gdyż w słowne zapewnienia nie wierzymy. Ale jeżeli Gmina nie zadeklaruje 50% udziału we wkładzie własnym, to most będzie czekał na swoją kolej.

Tagi